niedziela, 20 grudnia 2020

Życzenia świąteczne

 

Drodzy Czytelnicy mego bloga, z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia oraz Nowego Roku 2021  życzę Wam Wiary, która odmieni nasze serca, Nadziei, że jutro będzie lepsze, Miłości, która przetrwa najgorsze momenty w życiu. I zdrowia, którego wszyscy potrzebujemy. Wesołych świąt!

środa, 5 sierpnia 2020

Czy dzieci można karać?


Celem związku małżeńskiego jest mieć potomstwo. Dziecko wnosi radość życia – cel życia. Zdarza się bardzo często, że małżeństwo nie może mieć dzieci. Na szczęście są obecnie sposoby, które pomagają spełniać marzenia. Nie będę zagłębiać się w dziedzinę naukową – są to tematy kontrowersyjne.
Tak nagłaśniany obecnie temat – czy wolno karać dziecko – jak go wychować, by wyrosło na dobrego człowieka. W Polsce od 2000 roku obowiązuje zakaz stosowania kar cielesnych wobec dzieci. Nie zawsze skarcenie dziecka musi się kończyć odpowiedzialnością karną. Ustawa zabrania stosowania kar cielesnych.
Wychowanie dziecka to proces złożony, niekiedy trudny, wymaga cierpliwości, dawania dobrego przykładu, samozaparcia, konsekwencji. Kto ma wychowywać? Jak twierdzą pedagodzy, pierwszą szkołą jest dom rodzinny, szkoła, środowisko, grupa rówieśnicza. Czy tym zadaniom można sprostać? Tak. Same słowa w wychowaniu nic nie znaczą- liczy się przykład rodziców, wzór do naśladowania. Na przykład ojciec pije, a karci nastolatka za nadużywanie alkoholu z rówieśnikami. Co wtedy ojciec słyszy od syna?  „Mnie karcisz, a sam pijesz?” Z dziećmi się rozmawia i tłumaczy co się powinno, a co nie. Dziecko bierze przykład z rodziców.  
Bicie dziecka jest słabością rodziców i bezradnością.  Bicie oznacza, że nie radzimy sobie z naszymi emocjami w wychowaniu. W jednej rodzinie są różne dzieci – jednemu dziecku wystarczy wytłumaczyć, zrozumie.  Są też krnąbrne, przekorne – wtedy rodzic ucieka się do ukarania, wymierza  klapsa. Klaps nie zostawia śladu, wywołuje w dziecku postrach, dlatego trzeba rozróżnić czym jest klaps, czym jest bicie.  
1.      Pamiętam jako dziecko byłam jedynaczką 9 lat. Rodzice mnie rozpieszczali, ale mądrze. Moje głupie pomysły – stado gęsi sąsiadki potrafiłam rozpędzić patykiem, cieszyło mnie jak one rozbiegając się, gęgają. Tłumaczenie Mamy nie pomogło, więc Mama powiesiła brzozową witkę na ścianie w kuchni, co oznaczało, nie trzeba było tłumaczyć.  Na mnie to nie działało. Raz w życiu dostałam klapsa od Ojca. Za co? Ojciec wrócił z nocnej zmiany i jak zwykle udał sie na drzemkę.  Ja w tym czasie brałam słomkę ze snopa i tą słomką poruszałam lekko po Jego twarzy. On we śnie opędzał się, myśląc, że to może mucha. Ja w tym czasie miałam wielką frajdę, bawiło mnie to. Aż pewnego razu Ojciec obudził się i zobaczył mnie stojacą ze słomką w ręku. Podniósł się i dał mi klapsa. Miał rację, ale ja to odebrałam z wielkim żalem. Ja się przecież bawiłam! 
Klaps ma długą tradycję w naszej historii. W szkole nauczyciele narzekają na dzieci, że sprawiają trudności wychowacze. Rodzice w większości nie potrafią zrozumieć postawy swoich dzieci.  Niekiedy przypisują złą wolę dziecka. Dzieci mają swoje specyficzne problemy, kryzys w rodzinie, wymagania szkoły, jej regulamin. Wykluczają higieniczny tryb życia. Uczniowie to ludzie ciężkiej pracy. Być może monotonnej, najbardziej nużącej. Ta sytuacja nie sprzyja zdrowiu psychicznemu dziecka. Dzieci są zniewolone, to odbija się w ich zachowaniu. Uważane są za krnąbrne, rozwydrzone. Od rodziców i nauczycieli dostają kary. Nikt nie wnika, dlaczego tak jest . Jest to problem, króry powinien znaleźć rozwiązanie w praktycznej działalności na etapie bardzo wczesnym.  Nie znając przyczyny, dzieci takie są karane.  Widząc takie objawy, rodzic powinien zgłosić się do lekarza specjalisty.
Badania wykazały, że w różnych  szkołach, w klasach o dużej liczbie uczniów, występują reakcje nerwicowe. Zagadnienie to jest poważnym problemem pedagogicznym. Dziecko nerwicowe wymaga specjalnego traktowania – o tym winni pamiętać rodzice i nauczyciele.  Dobrze by było, żeby wpajano nawyki i kształtowanie czynnej postawy w stosunku do własnego zdrowia. Wychowanie zdrowotne winno być dziełem szkoły i domu.   wiedzy, którą się wpaja z praktyczną, codzienna działalnością.
Nagradzanie dziecka przez rodziców jest ważnym elementem w wychowaniu.   Nagradzanie dziecka może przybierać rózne formy.  Polega na oficjalnym wyrażaniu aprobaty, przez wręczenie skromnych prezentów. Dziecku należy wyjaśnić, co w tym zachowaniu wzbudziło uznanie rodzica.
Jest wiele różnych form karania i nagradzania – jedną z nich może być ostrzeżenia lub nagana, pozbawienie przywilejów, funkcji, zakaz używania pewnych przedmiotów, pozbawienie prawa udziału w życiu grupy. Kary nie należy wymierzać w chwili uniesienia. Dziecko powinno przed otrzymaniem kary spotkać się z odpowiednim wyjaśnieniem na temat szkodliwości własnego czynu oraz istoty swojej winy.  Kara powinna nastąpić bezpośrednio po wykroczeniu. Pożadane jest, by kara dawała dziecku możliwość rekompensaty wyrządzonego zła, przy czym poniesienie kary wymazuje winę, do której nie wolno już wracać.
Dobre efekty przynosi metoda instruowania. Można posłużyć się odpowiednimi środkami w celu przybliżenia dziecku poszczególnych wzorów zachowania. Do środków takich możemy zaliczyć: filmy, utwory literackie, słuchowiska lub sztuki teatralne lub telewizyjne. W moim przypadku moi Rodzice nie mieli możlwości korzystać z tych środków, ale moja Mama uwielbiała poetkę Marię Konopnicką.  Czytane przez Nią wiersze, nowele wpływały pozytywnie na mój rozwój, wywoływały pozytywne uczucia i emocje, doprowadzając do łez.  Poruszał mnie wiersz „Jaś nie doczekał” i współczułam teme chłopcu.  Jakże moje warunki życia różnilły się od jego. Nie mogłam zrozumieć tej niesprawiedliwości. Wpłynęło to na moją empatię na krzywdę ludzką.
Mam nadzieję, że wspomniane wyżej aspekty wychowacze może pomogą niektórym rodzicom w wychowaniu ich dzieci. Dzieci są przyszłością naszego narodu. Kochajmy je.


piątek, 10 kwietnia 2020

Życzenia świąteczne

Drodzy Czytelnicy mojego bloga!
Życzę Wam, aby te święta Wielkanocne chociaż tak inne, przyniosły radość oraz wzajemną życzliwość. By stały się źródłem wzmacniania ducha. Niech Zmartwychwstanie, które niesie odrodzenie, napełni Was pokojem i wiarą, niech da siłę w pokonywani trudności i pozwoli z ufnością
patrzeć w przyszłość.

Życzenia

 Drogim Czytelnikom mojego bloga, pełnych szczęścia i radości Świąt Wielkanocnych życzy Irena.