W ciągu swego
życia nie sposób nie spotkać się z ludźmi, osobami konflitowymi. Mogą to być
przełożeni, sąsiedzi, krewni, przyjaciele. Trudno nie współczuć osobie, której
szef nie znoszący sprzeciwu jest władcą i panem – uważa, że ma prawo dysponować
czyimś życiem. Osobiście sama to przeżyłam. Były to lata mojej młodości, lata
60-te. Byłam ofiarą niesłusznej oceny
mojej pracy przez przełożonego. Różnych
przyczyn można się w tym dopatrywać – jedną z nich była zazdrość. Mój status
materialny według mojego przełożonego był wyższy, co nie było prawdą. Czego
dotyczyły wyrządzane przykrości? Ocena pracy dydaktyczno- wychowawczej była
niesprawiedliwa. Bardzo to bolało i czułam pewną bezsilność. Jedynie można było
odwołać się do władz nadrzędnych, ja jednak zasięgnałam przyjacielskiej rady od
dyrektora liceum, do którego uczęszczałam. On mi odradził wnosić skargę, kazał czekać na
ocenę ze strony władz oświatowych, rodziców, środowiska. Jego cennych wskazówek
posłuchałam. Praca w takiej atmosferze kosztowała mnie utratę zdrowia, silną nerwicą,
znosiłam te upokorzenia cierpliwie. W
końcu ten człowiek (mój przełożony) widząc moją reakcję, odwrotną niż się spodziewał, musiał powstrzymać swój
ostrzał i zakończyć atak. Zrozumiał, że go przejrzałam. Ten człowiek posiadał
nie tylko jedną cechę toksyczną – umniejszając moją wagę osiągnięć, ale
potrafił wpędzić pracownika w poczucie winy. Po mnie jego ofiarą padła inna
nauczycielka, musiał mieć ofarnego kozła. Po cięzkiej chorobie (nowtwór płuc)
zmarł, ale na łożu śmierci przeprosił mnie za wyrządzone krzywdy.
Do toksycznych
ludzi zaliczamy wiele typów – między innymi jest nim zazdrośnik, fałszywiec,
plotkarz, manipulant, władczy szef- te osoby sprawiają nam przykrość. Co mamy
zrobić w takiej sytuacji?Jak ograniczyć te relacje, nie robiąc krzywdy tym
osobom ani sobie?Ci ludzie uwydatniają naszą słabość, wywołują w nas
frustracje. Są to ludzie o zaburzonej osobowości, którzy nieustanie oceniają to
co robimy i mówimy lub czego nie mówmy i nie robimy. Ci ludzie nie widzą
własnych słabości i potknięć. Starajmy się wybierać takich ludzi, którzy pomogą
nam zrealizować swój cel. Żyjemy w społeczeństwie, musimy nawiązywać korzystne
relacje.
Mądre słowa
zachęcają, zainspirują i marzenia nie będą miały granic. Łagodny człowiek
osiąga niezmierzone cele. Żeby móc zrealizować swoje marzenia, należy świadomie kierowąć się wiarą, pewnością
siebie, przekonaniem, detreminacją potencjału i samoopanowaniem. One to pozwolą
szybko się rozwijać. Te wartości należy kształtować u swoich dzieci. Jest to proces wymagający, ale z pewnością się
opłaci.
Nie ma bowiem
dnia, żeby do nas nie docierały wiadomości z radia, telewizji, z prasy.
Nastolatek morduje swoją rodzinę, kobieta zabija męża, ludzie molestują dzieci
dla zwykłej przyjemności, masowe mordy – można mnożyć te tragedie. Powinniśmy
zadać sobie pytanie, co wyzwala takie okrucieństwo, nie wzbudzając u nich
żadnych wyrzytów sumienia.
Psychopaci są
wszędzie. Może być nią osoba w miejscu pracy, w szkole, w kościele, w każdym
środowisku. Psychopaci są ekspertami w kłamstwie i w oszustwie. Ich celem jest
zrujnować ci życie, zdradzić. Ciężko jest nam w życiu rozpozać ich na pierwszy
rzut oka. Nie są aspołeczni, wręcz mają wyjątkową umiejętność dostosowania się
i szybkiej zmiany powierzchowności.Można im przypisać cechy kameleonów na ich
zmiany wyglądu. Dostosowują się do tego, co dla nich najkorzystniejsze. Należysię od nich izolować, ale jak ich rozpoznać? Psychopaci to osoby, które nie mają poczucia
winy i nie mają żadnych skrupułów z powodu wyrządzonej krzywdy. To osoby, które
nikogo nie kochają. Wszędzie widzą pieniądze i sposób jak je zagarnąć.
Starajmy się
odsunąć od siebie każdego, którego celem jest pozbawienie naszego życia
wartości. Jeśli zdołamy opanować nasze emocje, osiągniemy panowanie nad swoim
życiem -wówczas łatwo jest wygrać potyczkę z emocjonalnymi manipulantami.
Unikajmy ludzi toksycznych, pozwoli nam to zachować szacunek do samych siebie i
innych, którzy na to zasługują.