Polacy są narodem
bohaterskim, dumnym, walecznym, o czym mówi historia. Jednakże są takie
sytuacje, że w chwili napięć należy wykazać się pokorą, zrobić chociaż jeden
krok do tyłu, naprawiając pomyłki i wygórowane ambicje. Mam na myśli
nowelizację ustawy o IPN. Ustawa nie była konsultowana ze społeczeństwem. Zwykły
zjadacz chleba by jej nie poparł. Stało się. Pan Prezydent A . Duda ją podpisał
lecz mając na uwadze pewne wątpliwości, skierował do Trybunału Konstytucyjnego.
Na razie cisza. Co prawda wycofano wiele przepisów i podano do wiadomości w
mediach, ale to nie uspokoiło nastrojów społeczeństwa i państw całego świata.
Wiemy, że każdy człowiek z wykształceniem podstawowym jest świadomy, że na
terenie okupowanej Polski były obozy niemieckie. Jeśli ktoś chce rzucić ohydne
oskarżenia, że obozy były polskie, powinien przeprosić.
Kto nie chce uwierzyć
historii, interpretuje, jak mu jest wygodnie. Nie należy tuszować prawdy.
Jedwabne, pogrom kielecki, to były czyny haniebne. Z całą stanowczością należy
potępić, przyznać, że miały miejsce i za to przeprosić, co też uczynił
Prezydent Kwaśniewski.”Jako naród wstydzimy się i potępiamy. Naród polski i
żydowski wiele wycierpiał ze strony nazistowskich Niemców”.
Postawa kanclerz Merkel
wskazuje, że za Holocaust ponoszą winę nazistowskie Niemcy.
Historycy żydowskiego
pochodzenia starają się umniejszyć naszą rolę w ratowaniu Żydów. Bądźmy
rozsądnie myślącym narodem, że te koneksje Żydów - obywateli Polski uczuciowo i
rozumowo związane zawsze będą z Izraelem. Nie można się temu dziwić, tylko
zawsze należy opierać się na prawdzie, jaka by ona nie była. Jak powiedział
Władysław Bartoszewski: „tylko prawda nas wyzwoli”.
Czy antysemityzm i
antypolskość były w Polsce? Tak, nie były odosobnione – szczególnie na wsi.
Wynikały one z dawnych uprzedzeń i różnic religijnych i kulturowych. Wiem z
opowiadań mojej Mamy – kiedy kobiety ze wsi szły na boso do miasta Dubna po
zakupy, to Żydówki naśmiewały się, wychodziły ze swoich sklepów i wołały: „ej,
ty babo! Chodź może coś kupisz”. Natomiast chłopi polscy uważali Żydów za tych ,co
potrafią nieraz oszukać, przechytrzyć, ale byli pełni podziwu dla ich
umiejętności prowadzenia handlu, rzemiosła i wszelkich interesów.
Dzieci straszono Żydami:
„jeśli będziesz niegrzeczny, to Żyd zabierze ciebie i z twojej krwi upiecze
macę”. Te przesądy nie były powszechne i nie miały wpływu na rzeczywistość, a
traktowano je jako zwykłą zaściankowość.
Nie wnosiły one nic co
mogłoby wzniecić konflikt. W samym Dubnie w 1941 roku było 12 tys. Żydów. Polacy korzystali
z usług lekarzy żydowskich, a byli to bardzo dobrzy specjaliści. W fabrykach
zatrudniano Polaków, nie było narzekań na wyzysk i złe traktowanie. W każdym
narodzie są grupy, jednostki, które można potępić. Mimo wszystko, Żydzi powinni
być wdzięczni za niegdysiejsze ocalenie im życia kosztem własnego polskiego.
Przykro jest słyszeć, że
Żydzi ocaleni z Holocaustu twierdzą, że Polacy pomagający Żydom byli wyjątkami,
a nie regułą. Historycy twierdzą, że nie przypadkiem były obozy zagłady w
Polsce, bo Niemcy wiedzieli, że ich diabelskie działania spotkają się z
niewielkim sprzeciwem większości mieszkańców. To oczywisty absurd.
Żeby bardziej obiektywnie
podejść do tej sprawy, należy wśród młodzieży izraelskiej prowadzić edukację,
organizować wycieczki do obozów zagłady, muzeów, słuchać opowieści żyjących
babć i dziadków.
Nie można pominąć prawdy
o Polakach, którzy pomagali Żydom. Takich Polaków może być tysiące. Między innymi byli moi Rodzice.
Mieszkaliśmy na Wołyniu, we wsi Lubomirka, powiat Dubno. Wiedzieliśmy, że wielu
Żydów ukrywa się w lesie obok naszej posesji. Pewnego wieczoru do okna ktoś
zapukał. Ojciec wyjrzał i rozpoznał Żyda, u którego swego czasu pracował w
młynie (Ojciec był młynarzem).Żyd zwrócił się z prośbą ,czy Ojciec mógłby ukryć
jego córkę Bejłę. Czym groziło ukrywanie Żydów? Śmiercią całej rodziny. Ojciec
z przykrością odmówił: „mam żonę i dwoje malutkich dzieci, nie mogę ryzykować życia
rodziny. Co mogę zrobić? Tylko
dostarczać żywność.”
Wieczorem pod osłoną nocy
przychodził Żyd Bentz,a Mama wynosiła mu bochenki chleba, słoninę, mleko
– to co było możliwe. Mieszkaliśmy na tzw. chutorze. Nikt tego nie widział, by
donieść i zaskarżyć Niemcom. I w końcu my musieliśmy uciekać przed Banderowcami
do Dubna.Co się stało z rodziną żydowską? Można się tylko domyśleć.
Ale bądźmy obiektywni.
Byli też i tacy Polacy, którzy kierowali się chciwością, podłością, wydawali
Żydów nazistom. Za te wypowiedzi nie
można karać – ustawa nie była potrzebna i prowadzi do niepotrzebnych problemów.
Amerykanie i Izrael są urażeni i czują się lekceważeni przez Polskę.
Każdy kraj popełnia błędy,
ale trzeba znaleźć wyjście z każdej sytuacji. Polacy powinni sami ten problem
rozwiązać. Dialog jest konieczny z obu stron. Te sprawy muszę rozpatrywać nie
politycy, a historycy Polski i Izraela.
Współczujemy
żydowskim cierpieniom, szanujemy żydowską pamięć i wrażliwość i nie chcemy w
żaden sposób ograniczać prawdy o przeszłości. Prawda zawsze leży po środku.