poniedziałek, 17 grudnia 2018

Życzenia Świąteczne


Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku życzę wszystkim drogim Czytelnikom mego bloga zdrowia, szczęścia, spokoju oraz wszelkiej pomyślności w życiu osobistym i w pracy. Irena

piątek, 14 września 2018

Czy są ludzie toksyczni, czy można ich uniknąć?


W ciągu swego życia nie sposób nie spotkać się z ludźmi, osobami konflitowymi. Mogą to być przełożeni, sąsiedzi, krewni, przyjaciele. Trudno nie współczuć osobie, której szef nie znoszący sprzeciwu jest władcą i panem – uważa, że ma prawo dysponować czyimś życiem. Osobiście sama to przeżyłam. Były to lata mojej młodości, lata 60-te. Byłam ofiarą  niesłusznej oceny mojej pracy przez  przełożonego. Różnych przyczyn można się w tym dopatrywać – jedną z nich była zazdrość. Mój status materialny według mojego przełożonego był wyższy, co nie było prawdą. Czego dotyczyły wyrządzane przykrości? Ocena pracy dydaktyczno- wychowawczej była niesprawiedliwa. Bardzo to bolało i czułam pewną bezsilność. Jedynie można było odwołać się do władz nadrzędnych, ja jednak zasięgnałam przyjacielskiej rady od dyrektora liceum, do którego uczęszczałam.  On mi odradził wnosić skargę, kazał czekać na ocenę ze strony władz oświatowych, rodziców, środowiska. Jego cennych wskazówek posłuchałam. Praca w takiej atmosferze kosztowała mnie utratę zdrowia, silną nerwicą, znosiłam te upokorzenia cierpliwie.  W końcu ten człowiek (mój przełożony) widząc moją reakcję, odwrotną  niż się spodziewał, musiał powstrzymać swój ostrzał i zakończyć atak. Zrozumiał, że go przejrzałam. Ten człowiek posiadał nie tylko jedną cechę toksyczną – umniejszając moją wagę osiągnięć, ale potrafił wpędzić pracownika w poczucie winy. Po mnie jego ofiarą padła inna nauczycielka, musiał mieć ofarnego kozła. Po cięzkiej chorobie (nowtwór płuc) zmarł, ale na łożu śmierci przeprosił mnie za wyrządzone krzywdy.
Do toksycznych ludzi zaliczamy wiele typów – między innymi jest nim zazdrośnik, fałszywiec, plotkarz, manipulant, władczy szef- te osoby sprawiają nam przykrość. Co mamy zrobić w takiej sytuacji?Jak ograniczyć te relacje, nie robiąc krzywdy tym osobom ani sobie?Ci ludzie uwydatniają naszą słabość, wywołują w nas frustracje. Są to ludzie o zaburzonej osobowości, którzy nieustanie oceniają to co robimy i mówimy lub czego nie mówmy i nie robimy. Ci ludzie nie widzą własnych słabości i potknięć. Starajmy się wybierać takich ludzi, którzy pomogą nam zrealizować swój cel. Żyjemy w społeczeństwie, musimy nawiązywać korzystne relacje.
Mądre słowa zachęcają, zainspirują i marzenia nie będą miały granic. Łagodny człowiek osiąga niezmierzone cele. Żeby móc zrealizować swoje marzenia, należy  świadomie kierowąć się wiarą, pewnością siebie, przekonaniem, detreminacją potencjału i samoopanowaniem. One to pozwolą szybko się rozwijać. Te wartości należy kształtować u swoich dzieci.  Jest to proces wymagający, ale z pewnością się opłaci.
Nie ma bowiem dnia, żeby do nas nie docierały wiadomości z radia, telewizji, z prasy. Nastolatek morduje swoją rodzinę, kobieta zabija męża, ludzie molestują dzieci dla zwykłej przyjemności, masowe mordy – można mnożyć te tragedie. Powinniśmy zadać sobie pytanie, co wyzwala takie okrucieństwo, nie wzbudzając u nich żadnych wyrzytów sumienia.
Psychopaci są wszędzie. Może być nią osoba w miejscu pracy, w szkole, w kościele, w każdym środowisku. Psychopaci są ekspertami w kłamstwie i w oszustwie. Ich celem jest zrujnować ci życie, zdradzić. Ciężko jest nam w życiu rozpozać ich na pierwszy rzut oka. Nie są aspołeczni, wręcz mają wyjątkową umiejętność dostosowania się i szybkiej zmiany powierzchowności.Można im przypisać cechy kameleonów na ich zmiany wyglądu. Dostosowują się do tego, co dla nich najkorzystniejsze.  Należysię od nich  izolować, ale jak ich rozpoznać?  Psychopaci to osoby, które nie mają poczucia winy i nie mają żadnych skrupułów z powodu wyrządzonej krzywdy. To osoby, które nikogo nie kochają. Wszędzie widzą pieniądze i sposób jak je zagarnąć.
Starajmy się odsunąć od siebie każdego, którego celem jest pozbawienie naszego życia wartości. Jeśli zdołamy opanować nasze emocje, osiągniemy panowanie nad swoim życiem -wówczas łatwo jest wygrać potyczkę z emocjonalnymi manipulantami. Unikajmy ludzi toksycznych, pozwoli nam to zachować szacunek do samych siebie i innych, którzy na to zasługują.

sobota, 31 marca 2018

Czy nam to było potrzebne?


Polacy są narodem bohaterskim, dumnym, walecznym, o czym mówi historia. Jednakże są takie sytuacje, że w chwili napięć należy wykazać się pokorą, zrobić chociaż jeden krok do tyłu, naprawiając pomyłki i wygórowane ambicje. Mam na myśli nowelizację ustawy o IPN. Ustawa nie była konsultowana ze społeczeństwem. Zwykły zjadacz chleba by jej nie poparł. Stało się. Pan Prezydent A . Duda ją podpisał lecz mając na uwadze pewne wątpliwości, skierował do Trybunału Konstytucyjnego. Na razie cisza. Co prawda wycofano wiele przepisów i podano do wiadomości w mediach, ale to nie uspokoiło nastrojów społeczeństwa i państw całego świata. Wiemy, że każdy człowiek z wykształceniem podstawowym jest świadomy, że na terenie okupowanej Polski były obozy niemieckie. Jeśli ktoś chce rzucić ohydne oskarżenia, że obozy były polskie, powinien przeprosić.
Kto nie chce uwierzyć historii, interpretuje, jak mu jest wygodnie. Nie należy tuszować prawdy. Jedwabne, pogrom kielecki, to były czyny haniebne. Z całą stanowczością należy potępić, przyznać, że miały miejsce i za to przeprosić, co też uczynił Prezydent Kwaśniewski.”Jako naród wstydzimy się i potępiamy. Naród polski i żydowski wiele wycierpiał ze strony nazistowskich Niemców”.
Postawa kanclerz Merkel wskazuje, że za Holocaust ponoszą winę nazistowskie Niemcy. 
Historycy żydowskiego pochodzenia starają się umniejszyć naszą rolę w ratowaniu Żydów. Bądźmy rozsądnie myślącym narodem, że te koneksje Żydów - obywateli Polski uczuciowo i rozumowo związane zawsze będą z Izraelem. Nie można się temu dziwić, tylko zawsze należy opierać się na prawdzie, jaka by ona nie była. Jak powiedział Władysław Bartoszewski: „tylko prawda nas wyzwoli”.
Czy antysemityzm i antypolskość były w Polsce? Tak, nie były odosobnione – szczególnie na wsi. Wynikały one z dawnych uprzedzeń i różnic religijnych i kulturowych. Wiem z opowiadań mojej Mamy – kiedy kobiety ze wsi szły na boso do miasta Dubna po zakupy, to Żydówki naśmiewały się, wychodziły ze swoich sklepów i wołały: „ej, ty babo! Chodź może coś kupisz”. Natomiast chłopi polscy uważali Żydów za tych ,co potrafią nieraz oszukać, przechytrzyć, ale byli pełni podziwu dla ich umiejętności prowadzenia handlu, rzemiosła i wszelkich interesów.
Dzieci straszono Żydami: „jeśli będziesz niegrzeczny, to Żyd zabierze ciebie i z twojej krwi upiecze macę”. Te przesądy nie były powszechne i nie miały wpływu na rzeczywistość, a traktowano je jako zwykłą zaściankowość.
Nie wnosiły one nic co mogłoby wzniecić konflikt. W samym Dubnie  w 1941 roku było 12 tys. Żydów. Polacy korzystali z usług lekarzy żydowskich, a byli to bardzo dobrzy specjaliści. W fabrykach zatrudniano Polaków, nie było narzekań na wyzysk i złe traktowanie. W każdym narodzie są grupy, jednostki, które można potępić. Mimo wszystko, Żydzi powinni być wdzięczni za niegdysiejsze ocalenie im życia kosztem własnego polskiego.
Przykro jest słyszeć, że Żydzi ocaleni z Holocaustu twierdzą, że Polacy pomagający Żydom byli wyjątkami, a nie regułą. Historycy twierdzą, że nie przypadkiem były obozy zagłady w Polsce, bo Niemcy wiedzieli, że ich diabelskie działania spotkają się  z niewielkim sprzeciwem większości mieszkańców. To oczywisty absurd.
Żeby bardziej obiektywnie podejść do tej sprawy, należy wśród młodzieży izraelskiej prowadzić edukację, organizować wycieczki do obozów zagłady, muzeów, słuchać opowieści żyjących babć i dziadków.
Nie można pominąć prawdy o Polakach, którzy pomagali Żydom. Takich Polaków może być  tysiące. Między innymi byli moi Rodzice. Mieszkaliśmy na Wołyniu, we wsi Lubomirka, powiat Dubno. Wiedzieliśmy, że wielu Żydów ukrywa się w lesie obok naszej posesji. Pewnego wieczoru do okna ktoś zapukał. Ojciec wyjrzał i rozpoznał Żyda, u którego swego czasu pracował w młynie (Ojciec był młynarzem).Żyd zwrócił się z prośbą ,czy Ojciec mógłby ukryć jego córkę Bejłę. Czym groziło ukrywanie Żydów? Śmiercią całej rodziny. Ojciec z przykrością odmówił: „mam żonę i dwoje malutkich dzieci, nie mogę ryzykować życia rodziny. Co mogę zrobić?  Tylko dostarczać żywność.”
Wieczorem pod osłoną nocy przychodził Żyd Bentz,a  Mama wynosiła mu bochenki chleba, słoninę, mleko – to co było możliwe. Mieszkaliśmy na tzw. chutorze. Nikt tego nie widział, by donieść i zaskarżyć Niemcom. I w końcu my musieliśmy uciekać przed Banderowcami do Dubna.Co się stało z rodziną żydowską? Można się tylko domyśleć. 
Ale bądźmy obiektywni. Byli też i tacy Polacy, którzy kierowali się chciwością, podłością, wydawali Żydów nazistom.  Za te wypowiedzi nie można karać – ustawa nie była potrzebna i prowadzi do niepotrzebnych problemów. Amerykanie i Izrael są urażeni i czują się lekceważeni przez Polskę.
Każdy kraj popełnia błędy, ale trzeba znaleźć wyjście z każdej sytuacji. Polacy powinni sami ten problem rozwiązać. Dialog jest konieczny z obu stron. Te sprawy muszę rozpatrywać nie politycy, a historycy Polski i Izraela.
Współczujemy żydowskim cierpieniom, szanujemy żydowską pamięć i wrażliwość i nie chcemy w żaden sposób ograniczać prawdy o przeszłości. Prawda zawsze leży po środku.

piątek, 30 marca 2018

Życzenia Świąteczne

Drogim Czytelnikom mojego bloga życzę zdrowych i pogodnych Świąt Wielkanocnych oraz tradycyjnie smacznego jajka i wielu radosnych chwil w gronie najbliższych. (Obiecuję nowy artykuł już wkrótce) Irena

czwartek, 18 stycznia 2018

informacja

Drodzy czytelnicy mego bloga, pragnę Was poinformować ,że z przyczyn ode mnie niezależnych
31 stycznia 2018 platforma blog.pl zostanie zamknięta. Nie wiem jeszcze, gdzie będę kontynuowała swoje wpisy. Informację na ten temat przekażę na blogu przed 31 stycznia.Pozdrawiam wszystkich – Irena

Życzenia

 Drogim Czytelnikom mojego bloga, pełnych szczęścia i radości Świąt Wielkanocnych życzy Irena.