sobota, 24 grudnia 2016
Życzenia Świąteczne
Drodzy Czytelnicy mego bloga! Z okazji Świąt Bożego Narodzenia składam najserdeczniejsze życzenia. Niech przy świątecznym stole zapanuje atmosfera rodzinna, a Nowy Rok niech przyniesie ze sobą zdrowie, szczęście i pomyślność. Niech zapanuje zgoda, zrozumienie i pokój w naszej ukochanej Ojczyźnie.
poniedziałek, 19 grudnia 2016
Refleksje po ŚDM w Polsce
Światowe Dni Młodzieży zapoczątkował Jan Paweł II w 1985 roku. Po raz drugi odbywały się w Polsce od 26-31 lipca 2016. Wymagało to wiele pracy w przygotowaniu do tych dni, ale byliśmy szczęśliwi i zarazem dumni,że w naszym kraju możemy gościć Papieża Franciszka i młodzież z różnych kontynentów. Młodzież pełną entuzjazmu, charyzmy, bez granic solidaryzującą się ze sobą.
Czekalismy na ten dzień z radością, ale też nie omieszkam powiedzieć- z niepokojem. Obawy dotyczyły wielkiego zgromadzenia ludzi i ryzyka ataku terrorystycznego. Na szczęście odbyło się spokojnie i bezpiecznie. Tu trzeba przyznać, bez kokieterii, nasze służby bezpieczeństwa zdały egzamin. Przyjazd Papieża Franciszka wywołał wielką radość u pielgrzymów z całego świata. Szczególnie młodzieży z róznych kontynentów. Wszyscy byliśmy ciekawi, jakie przesłanie skieruje Papież Franciszek do młodzieży, do całego społeczeństwa, do rządu. Były to słowa zrozumiałe i czytelne dla każdego prostego człowieka. Ta różnorodność kultur i narodowości zgromadzona w jednym miejscu była przygotowana na przyjęcie apelu Papieża.
Papież apeluje, abyśmy stali się przyjaciółmi, byśmy okazywali miłosierdzie drugiemu człowiekowi, nie tylko słowami, ale też i czynami. Na czas pobytu Papieża okazywaliśmy, że jesteśmy zjednoczeni, że łączy nas wspólny cel. Co się okazało później?
Zabolały mnie słowa jednego z byłych polityków skierowane do Papieża: „to nie jest Papież asceta, jego postawa, brzuszek i makarony, którymi się obżera nie wskazują na ascetyczny styl życia.” No cóż, mądre powiedzienie mówi, najpierw pomyśl, potem mów.
Słowa skierowane do małżonków w sposób humorystyczny dotarły do małżonków z rożnym stażem. Proste słowa, piękne, proszę, dziękuję, przepraszam, wybaczam. Wielu na pewno wzięło te słowa do serca i być może wprowadzą je w czyn. Słowo „Wybacz” czy je tak trudno wymówić i zastosować w życiu codziennym? Tutaj należy się wyzbyć swego ego. Nie każdemu to przychodzi łatwo. Nie jestem wzorem do naśladowania, ale mogę powiedzieć, że to pomaga i zapobiega kryzysowi w małżeństwie.
W moim małżeństwie często dochodziło do sprzeczek na tle nałogu papierosowego męża. Bluźniłam, nie szczędząc Mu epitetów w najgorzym wydaniu, ale po krótkim czasie zapominałam o tym. Mąż dziwił się, jak tak można naubliżać, a po chwili nie pamiętać tego, przytulać się i całować. To była dobra metoda. Radzę ją stosować małżonkom.U nas nigdy nie było cichych dni.
Mąż poznał mój charakter i próbował się do niego dostosować. Trzeba dziękować sobie nawzajem, a w podejmowaniu decyzji, pytać małżonka o zdanie. Nie należy despotycznie narzucać własnego zdania. Wybaczanie powinno wejść do życia codziennego.
Prośba wybaczania czyni wiele dobrego. Piękne są słowa Papieża – apelował, by nie kończyć dnia bez zawarcia pokoju i dochodzić do porozumienia. Złośliwi zarzucają Papieżowi, ,że na temat małżeństwa wypowiada się teoretycznie. Są w błędzie. Nie wiem czy słusznie?
Głównym przesłaniem Papieża było miłosierdzie. W słowie „miłosierdzie” mieszczą się: czułość, współczucie, zaangażowanie,otwartość, gościnność”. Gdyby wszyscy ludzie byli na to otwarci, świat byłby piękny, bez nienawiści i wojen. Jak widzimy to staje się mało realne. Natura ludzka jest na tyle próżna, że pragnie władzy, sławy, wielkości. Ewidentnie tę pokusę, można zauważyć wszędzie.Darować siebie innym, eliminując dystanse to trudne zadanie – jak widać w praktyce rzadko się sprawdza.
Papież mocno akcentował miłosierdzie. Szczególnie zwracał się do młodzieży, by ona je okazywała potrzebującym. Wielką nadzieję pokłada Papież w młodzieży przybyłej z róznych kontynentów. Widzimy ludzi różnych narodowości, kultur, języków, którzy mają ten sam jedyny cel- aby świętować obecność Jezusa w życiu codziennym. Na spotkaniu młodzieży z Papieżem widać było spontaniczność- ale pozytywną. Jedni wgłębiali się w przemówienie, byli bardzo skupieni, a byli też tacy, którzy radośnie z wiarą wierzą, że świat trzeba zmieniać na lepsze- w ich rękach leży przyszłość narodu. Przypadłości takie jak pycha, buta, wrogość, zatwardziałość mogą przynieść niekiedy zgubę dla naszej ojczyzny. Sam wyraz twarzy potrafi zdradzić zawiść i wrogość.
Co oznacza miłosierdzie? Serce miłosierne potrafi dzielić swój chleb z głodnym. Przeżyłam to w lagrach niemieckich, kiedy ludzie dzielili się kromką chleba z chorymi, dziećmi, staruszkami- chociaż sami byli głodni.
Papież nie podejmuje polemiki ze współczesnym światem, lecz kieruje wysiłek na naprawę kościoła od wewnątrz, a to się przełoży na zewnątrz. Kościół będzie skuteczniejszy w przekazywaniu światu swej myśli. Księża powinni być pasterzami, a nie fryzjerami owiec. Winni być otwarci na każdego człowieka. Nie potępiać, nie odtrącać. Papież wypowiedział te słowa: „jeśli chrześcijanin nie jest rewolucjonistą w tych czasach, nie jest chrześcijaninem”.
Czekalismy na ten dzień z radością, ale też nie omieszkam powiedzieć- z niepokojem. Obawy dotyczyły wielkiego zgromadzenia ludzi i ryzyka ataku terrorystycznego. Na szczęście odbyło się spokojnie i bezpiecznie. Tu trzeba przyznać, bez kokieterii, nasze służby bezpieczeństwa zdały egzamin. Przyjazd Papieża Franciszka wywołał wielką radość u pielgrzymów z całego świata. Szczególnie młodzieży z róznych kontynentów. Wszyscy byliśmy ciekawi, jakie przesłanie skieruje Papież Franciszek do młodzieży, do całego społeczeństwa, do rządu. Były to słowa zrozumiałe i czytelne dla każdego prostego człowieka. Ta różnorodność kultur i narodowości zgromadzona w jednym miejscu była przygotowana na przyjęcie apelu Papieża.
Papież apeluje, abyśmy stali się przyjaciółmi, byśmy okazywali miłosierdzie drugiemu człowiekowi, nie tylko słowami, ale też i czynami. Na czas pobytu Papieża okazywaliśmy, że jesteśmy zjednoczeni, że łączy nas wspólny cel. Co się okazało później?
Zabolały mnie słowa jednego z byłych polityków skierowane do Papieża: „to nie jest Papież asceta, jego postawa, brzuszek i makarony, którymi się obżera nie wskazują na ascetyczny styl życia.” No cóż, mądre powiedzienie mówi, najpierw pomyśl, potem mów.
Słowa skierowane do małżonków w sposób humorystyczny dotarły do małżonków z rożnym stażem. Proste słowa, piękne, proszę, dziękuję, przepraszam, wybaczam. Wielu na pewno wzięło te słowa do serca i być może wprowadzą je w czyn. Słowo „Wybacz” czy je tak trudno wymówić i zastosować w życiu codziennym? Tutaj należy się wyzbyć swego ego. Nie każdemu to przychodzi łatwo. Nie jestem wzorem do naśladowania, ale mogę powiedzieć, że to pomaga i zapobiega kryzysowi w małżeństwie.
W moim małżeństwie często dochodziło do sprzeczek na tle nałogu papierosowego męża. Bluźniłam, nie szczędząc Mu epitetów w najgorzym wydaniu, ale po krótkim czasie zapominałam o tym. Mąż dziwił się, jak tak można naubliżać, a po chwili nie pamiętać tego, przytulać się i całować. To była dobra metoda. Radzę ją stosować małżonkom.U nas nigdy nie było cichych dni.
Mąż poznał mój charakter i próbował się do niego dostosować. Trzeba dziękować sobie nawzajem, a w podejmowaniu decyzji, pytać małżonka o zdanie. Nie należy despotycznie narzucać własnego zdania. Wybaczanie powinno wejść do życia codziennego.
Prośba wybaczania czyni wiele dobrego. Piękne są słowa Papieża – apelował, by nie kończyć dnia bez zawarcia pokoju i dochodzić do porozumienia. Złośliwi zarzucają Papieżowi, ,że na temat małżeństwa wypowiada się teoretycznie. Są w błędzie. Nie wiem czy słusznie?
Głównym przesłaniem Papieża było miłosierdzie. W słowie „miłosierdzie” mieszczą się: czułość, współczucie, zaangażowanie,otwartość, gościnność”. Gdyby wszyscy ludzie byli na to otwarci, świat byłby piękny, bez nienawiści i wojen. Jak widzimy to staje się mało realne. Natura ludzka jest na tyle próżna, że pragnie władzy, sławy, wielkości. Ewidentnie tę pokusę, można zauważyć wszędzie.Darować siebie innym, eliminując dystanse to trudne zadanie – jak widać w praktyce rzadko się sprawdza.
Papież mocno akcentował miłosierdzie. Szczególnie zwracał się do młodzieży, by ona je okazywała potrzebującym. Wielką nadzieję pokłada Papież w młodzieży przybyłej z róznych kontynentów. Widzimy ludzi różnych narodowości, kultur, języków, którzy mają ten sam jedyny cel- aby świętować obecność Jezusa w życiu codziennym. Na spotkaniu młodzieży z Papieżem widać było spontaniczność- ale pozytywną. Jedni wgłębiali się w przemówienie, byli bardzo skupieni, a byli też tacy, którzy radośnie z wiarą wierzą, że świat trzeba zmieniać na lepsze- w ich rękach leży przyszłość narodu. Przypadłości takie jak pycha, buta, wrogość, zatwardziałość mogą przynieść niekiedy zgubę dla naszej ojczyzny. Sam wyraz twarzy potrafi zdradzić zawiść i wrogość.
Co oznacza miłosierdzie? Serce miłosierne potrafi dzielić swój chleb z głodnym. Przeżyłam to w lagrach niemieckich, kiedy ludzie dzielili się kromką chleba z chorymi, dziećmi, staruszkami- chociaż sami byli głodni.
Papież nie podejmuje polemiki ze współczesnym światem, lecz kieruje wysiłek na naprawę kościoła od wewnątrz, a to się przełoży na zewnątrz. Kościół będzie skuteczniejszy w przekazywaniu światu swej myśli. Księża powinni być pasterzami, a nie fryzjerami owiec. Winni być otwarci na każdego człowieka. Nie potępiać, nie odtrącać. Papież wypowiedział te słowa: „jeśli chrześcijanin nie jest rewolucjonistą w tych czasach, nie jest chrześcijaninem”.
Nasz rząd w Polsce jest ściśle związany z Kościołem Katolickim. W wielu kwestiach nie zgadza się z Papieżem – np. w kwestii imigrantów i uchodźców. Pomoc jest konieczna, ale w tej kwestii musimy mieć na uwadze nasz naród- pomagać mądrze nie narażając się na niebezpieczeństwo. Problemem tym winny zająć się wielkie mocarstwa. Żałuję, że nie mogłam ze względu ma wiek przeżywać tych chwil na żywo razem z pielgrzymami i młodzieżą.
Przeżyłam podobne spotkanie w 1955 roku na Światowym Festiwalu Młodzieży Demokratycznej w Warszawie.Organizatorem festiwalu był Związek Młodzieży Polskiej i Światowa Federacja Młodzieży Demokratycznej. W owym czasie należałam do chóru Harfa, którego założycielem był niezwykły człowiek, nauczyciel z prawdziwego zdarzenia- Jan Sobaciński. Właśnie On zorganizował wyjazd chóru na festiwal. Do Warszawy przyjechało 30 tysięcy uczestników z 114 krajów. Polacy mieli okazję spotkać się z mieszkańcami krajów niedostępnych dla obywateli PRL. Celem festiwalu było pokazanie kraju odbudowanego ze zniszczeń wojennych. Siedzieliśmy w 10 sektorze stadionu X-lecia. Na czas imprezy brzmiały hasła- niech żyje przyjażń młodzieży polskiej miłującej pokój z młodzieżą wszystkich krajów. Największą atrakcję stanowiły różnokolorowe stroje egzotycznych gości i ich zupełnie inny niż nasz – Polaków- styl życia. Mimo upływu lat, wciąż to pamiętam…
Przeżyłam podobne spotkanie w 1955 roku na Światowym Festiwalu Młodzieży Demokratycznej w Warszawie.Organizatorem festiwalu był Związek Młodzieży Polskiej i Światowa Federacja Młodzieży Demokratycznej. W owym czasie należałam do chóru Harfa, którego założycielem był niezwykły człowiek, nauczyciel z prawdziwego zdarzenia- Jan Sobaciński. Właśnie On zorganizował wyjazd chóru na festiwal. Do Warszawy przyjechało 30 tysięcy uczestników z 114 krajów. Polacy mieli okazję spotkać się z mieszkańcami krajów niedostępnych dla obywateli PRL. Celem festiwalu było pokazanie kraju odbudowanego ze zniszczeń wojennych. Siedzieliśmy w 10 sektorze stadionu X-lecia. Na czas imprezy brzmiały hasła- niech żyje przyjażń młodzieży polskiej miłującej pokój z młodzieżą wszystkich krajów. Największą atrakcję stanowiły różnokolorowe stroje egzotycznych gości i ich zupełnie inny niż nasz – Polaków- styl życia. Mimo upływu lat, wciąż to pamiętam…
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
Życzenia
Drogim Czytelnikom mojego bloga, pełnych szczęścia i radości Świąt Wielkanocnych życzy Irena.
-
Drodzy Czytelnicy mojego bloga! Pozwólcie, że prześlę Wam serdecznie życzenia Wesołych Świąt Wielkanocnych. Niech przyniosą one Wam dużo ra...
-
Maj 1945 rok. Wieś Podlegórz położona na wzgórzu,a u jejpodnóża płynie rzeka Obrzyca. Kwitną sady. W powietrzu unosi się zapach kwiatówi ...
-
Celem związku małżeńskiego jest mieć potomstwo. Dziecko wnosi radość życia – cel życia. Zdarza się bardzo często, że małżeństwo nie może m...